Sparing z Energetykiem ROW Rybnik
Wykorzystując przerwę w rozgrywkach III ligi śląsko-opolskiej, bielszczanie zagrali sparing z Energetykiem ROW Rybnik.
Energetyk ROW Rybnik - BKS Stal 2:0 (2:0)
Bramki: 3' Wieczorek, 5' Kurzawa
BKS Stal: Kozik (46. Góra), Zdolski (46. Sieńkowski), Gęsikowski, Antczak (46. Boczek), Mikoda (65. Lech), Nowak (25. Rucki), Olszowski, Wójcik, Czaicki, Brychlik (46. Wojtasik), Kocur.
Bielszczanie po raz trzeci w ostatnich kilku miesiącach rozegrali mecz towarzyski z Energetykiem ROW Rybnik. Nie sprawdziło się powiedzenie "Do trzech razy sztuka" i BKS po raz trzeci przegrał z rybniczanami. Tym razem drugoligowiec zwyciężył 2:0.
Mecz dla podopiecznych trenera Jana Furlepy rozpoczął się fatalnie. W 3. i 5. minucie stracili dwie bramki po identycznych akcjach gospodarzy. Dośrodkowanie z lewej strony boiska najpierw wykończył Wieczorek, a chwilę później prowadzenie podwyższył Kurzawa. BKS próbował odrobić straty, ale brakowało skuteczności, jak chocby w 18. minucie, gdy przed szansą na bramkę kontaktową stanął Marcin Czaicki. Pomocnik bielszczan znalazł się sam na sam z bramkarzem Energetyka, ale jego strzał okazał się zbyt lekki i nie stanowił dla Kajzera żadnego problemu.
W drugiej części gry trener Furlepa dał odpocząć Antczakowi, Kozikowi, Zdolskiemu i Brychlikowi wprowadzając w ich miejsce Boczka, Górę, Sieńkowskiego i Wojtasika. Bielszczanie nadal nie potrafili poważnie zagrozić rywalom, którzy raz po raz znajdowali się przed bramką BKS. W 72. minucie sędzia podyktował rzut karny dla BKS. Do piłki podszedł Kocur, ale choć udało mu się zmylić bramkarza, to trafił w słupek. Gospodarze mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale po strzale jednego z rybniczan piłka minimalnie minęła słupek bielskiej bramki. Po 90. minutach sędzia zakończył mecz. Po raz trzeci w ostatnim czasie BKS Stal przegrał z zespołem z Rybnika. Tym razem 2:0.







